Tak się zastanawiam, jak to jest, że lata mijają, a nam (a przynajmniej mi, ale pisząc “nam” mam na myśli, że podobne opinie słyszałem także od innych) dalej najbardziej smakują te tradycyjne lody, waniliowe, czy czekoladowe. Te zwykłe, z budki. Z sentymentem wracamy do lodów bambino, do lodów kręconych z automatu (teraz to niestety nie to samo, nie ten smak). Te produkowane przez znane wytwórnie (znane na całym świecie), o których niegdyś jako dzieciaki mogliśmy pomarzyć, jemy.. no jemy, jemy bo zimne, jemy bo słodkie, nawet można powiedzieć, że dobre. Mało. W porównaniu z tym, co było kiedyś, to niestety za mało.
Dzisiaj, kiedy kupuję lody w sklepie wybieram najczęściej te wyprodukowane przez Grycana, one mi jeszcze faktycznie smakują. Pozostałe, to już nie mój klimat..